sobota, 13 kwietnia 2013
Co o tym myślicie?
wtorek, 2 kwietnia 2013
Poniedziałek - 01.04.2013r.
Obudziłam się o 08:32. Wyszykowałam się na kilka minut po 09:00. Chwilę potem powiedziałam dziadkom, że idę do niej.
Przyszłam. Gadałyśmy. Śmiałyśmy się. Siedziałyśmy na jej iPodzie. Potem przyniosłam tableta. Trochę pogadałyśmy z jej młodszym bratem (9lat (ona ma 13rocznikowo)). Jej brat chciał nas oblać wodą, ale nie udało mu się to :D potem leżałyśmy na podłodze i pzyjechali jej rodzice i oblała nas jej mama :p potem jej babcia, później przyjechali kuzyni, czy kim oni są :D no i dostałam od takiego Bartka wodą (ona też) potem znowu od jej mamy dostałyśmy i potem dostałam sama od tego Bartka.
Później chłopaki (jej brat i kuzyn) zaproponowali nam kawę. No to poszłyśmy do kuchni i wszyscy się śmiali... i my zaczęłyśmy oglądać tą kawę.. w końcu na trzy czte-ry wypiłyśmy. No i 4 łyżeczki soli xdd. Potem chciałyśmy obejrzeć film: 'Never Say Never'. Ale jej babcia ma taki internet, że obejrzałyśmy tylko 5 minut. Potem trochę słuchałyśmy muzyki i nadszedł czas pożegnania :D. No to ja poszłam do swojej babci i pojechałam o domu i potem tak właściwie nic nie robiłam :D.
Taki poniedziałek w wielkim skrócie (:
Niedziela - 31.03.2013r.
W niedzielę umówiłam się z moją przyjaciółką na 10:00-11:00, że gdy będę u swojej babci to ona też przyjedzie, bo nasze babcie mieszkają od siebie mieszkanie dalej. No to wyjechałam tak jakoś kilka minut po 11:00 i zajechałam na 12:00. Nie było jej... czekałam do 16, bo później pojechałam do koleżanki mojej mamy. Byłam tam z rodzicami do 17:00. Jak przyjechałam do dziadków zapytałam się mamy czy już nie przyjedzie.. powiedziała, że jeśli nawet to my już jedziemy. No to ja się zaczęłam pakować i nagle usłyszałam pukanie w ścianie (my sie tak porozumiewamy) i wszyscy (dziadkowie i rodzice) powiedzieli, że też słyszeli. No to ja odpukałam i usłyszałam jeszcze raz :D więc powiedziałam, że idę do niej.
Siedziałam tam z nią i gadałam kilka godzin.. i gdy już musiałam iść powiedziałam jej, że tak głupio krótko.. a ona, że zostaje na noc i może ja też zostanę. No to zapytałam się mamy i powiedziała, że mogę zostać. No to siedziałam u niej do 22:04 - pamiętam tą godzinę :p.
No to taki dzień :D
sobota, 30 marca 2013
Friendship.
Acacia Clark.
Poznałam ją przez przypadek.. szukałam jakiś ładnych zdjęć dziewczyn na avatar na zapytaj.onet.pl . Nagle natrafiłam się na to zdjęcie:
Pomyślałam: "WOW! Ale ładna... ta symetryczność O.O ciekawe kto to i ile ma lat.." I znalazłam to zdjęcie w Google Grafice.. i tam był odpowiednik na jakiej to było stronce.. i to było na zapytaj.onet.pl pytanie: "Jak nazywa się ta dziewczyna?" w opisie : "dużo dziewczyn ma ją za avatar na fb" w komentarzach było: Acacia Clark.
Wpisałam sobie w Google Acacia Clark i .. na prawdę bardzo ładna.. bo ta symetria i wgl.. nie widziałam takiej ładnej.. no i zapomniałam szybko o jej istnieniu :D . Tak jakoś.. pół roku później.. moja koleżanka pokazała mi jej zdjęcie i zapytała: "Wiesz kto to Acacia Clark?" A ja: "Co? Kto? Nie... " i ona mi pokazała jej parę jeszcze zdjęć i ja wtedy: "Aaa.. już wiem kto to.. kiedyś znalazłam jej zdjęcie na googlach.. ładna jest.." no i wtedy zaczęłam znajdować o niej informacje: ile ma lat.. gdzie mieszka.. kim jest itd.. i natrafiłam się na YouTube na jej konto: acaciacutie .. obejrzałam kilka filmików i mi się spodobały...
Ostatnio tak ją polubiłam, że aż założyłam konto na twitterze, ale niestety szybko je zawiesiłam i teraz ono tylko sobie istnieje, ale nie wchodzę kompletnie na twittera. @Acacia_Clark098
Powrzucam kilka jej fotek :> .
Kojarzycie ją??
Opowiadanie. ♥
Spotkali się tak jak codziennie w parku, na tej samej ławce, o tej samej godzinie. Tylko, że dziś nie było tak jak zawsze, nie przywitali się buziakiem, nie przytulili się do siebie. Było jakoś ponuro, liście spadały z drzew, wiał zimny wiatr. Usiedli na ławce, nie odzywali się do siebie przez jakieś 10 minut, aż w końcu Ewa zapytała: -Masz zamiar jeszcze dłużej to ciągnąć? Skoro mi nie wierzysz to od razu powiedz pa, i daj sobie ze mną spokój! Sebastian odpowiedział: -Jak mam Ci uwierzyć chyba nie jestem ślepy i dobrze wiedziałem co robisz z tym kolesiem. -Nie będę, Ci się tłumaczyć, bo po co skoro i tak mi nie wierzysz! Mówiłam Ci już sto razy, że to tylko mój przyjaciel! -Nie tłumacz mi się, ja wiem swoje! -Odpowiedział Sebastian i odszedł. Ewa go kochała, byli ze sobą już troszkę więcej niż rok. Kłócili się jak każda para ale teraz już straciła nadzieje. Siedziała jeszcze długo na ławce i nie mogła uwierzyć w to co się stało, kiedy było juz ciemno poszła do domu. Położyła się na łóżku i od razu zasnęła. Obudziła się rano, miała całe opuchnięte oczy, umyła się, zjadła śniadanie poszła do Michała. Był teraz jedyną osobą która ją wysłucha. Kiedy Michał zobaczył ją całą we łzach przytulił ją, po chwili spytał o co chodzi ona odpowiedziała: -Sebastian... -i wybuchła płaczem. -Nie zrozumiał? Zaraz do niego pójdę tylko się troszkę uspokoisz dobrze? Ewa nie odpowiedziała, straciła swoją miłość, winiła się, mówiła, że to jej wina. Wyszła z domu razem z Michałem, odprowadził ją do domu powiedział, że nie zostawi ją w tym stanie samej. Gdy Ewa zamykała drzwi od domu zdążył tylko krzyknąć: "Kiedy coś uparcie gaśnie, zaufaj iskierce NADZIEI". Ale ona już nie miała nadziei, ona już dawno wygasła. Weszła do pokoju wyjęła żyletkę z szuflady. Nie bała się śmierci, sądziła, że tam u góry będzie lepiej. Przejechała kilka razy żyletką po skórze, zaczęła lecieć jej krew, ale ona nie przestawała, wbijała coraz mocniej żyletkę. Aż straciła przytomność, straciła ŻYCIE! Wtedy zadzwonił ktoś do drzwi jej domu, mama otworzyła Sebastianowi i Michałowi drzwi, wskazując palcem pokój Ewy. Kiedy przekroczyli próg jej pokoju było już za późno. Wtedy dopiero Sebastian zrozumiał co stracił, zrozumiał swój błąd.Zaczął pytać samego siebie dlaczego jej nie uwierzył, czy tak to musiało się skończyć? Ale na pytania było już za póżno. Przychodził codziennie na jej grób z bukietami kwiatów, aleto nic nie dawało, nie uśmierzało bólu. Nie zabliźniało rany którą miał w sercu. Pożyczył ścigacza od kolegi, przeholował z prędkością rozbił się, zmarł na miejscu. Teraz tylko pozostaje nadzieja, że są szczęśliwi w niebie, skoro na ziemi szczęście nie było im dane...
TO OPOWIADANIE NIE JEST MOJEGO AUTORSTWA.
Austin Mahone.
Piosenkę Austina Say You're Just A Friend ft. Flo Rida możecie znaleźć tu , a akustyczną wersję tej piosenki tutaj . Miłego słuchania. Mi oficjalnie bardziej podoba się akustyczna wersja, ale to moje zdanie. :).
Say Something - klik!
Subway Song - klik!
11:11 - klik!
Heart In My Hand - klik!
Jego konto na youtube - klik!
O Austinie usłyszałam od mojej koleżanki, która była wielką fanką JB. Gdy do niej szłam na tapecie na laptopie miała Austine'a oraz ciągle puszczała jakieś jego covery. W te wakacje w lipcu pamiętam jak pokazała mi piosenkę Say Something. Bardzo mi się spodobała. :) Mam nadzieję, że Wam też się spodobają jego piosenki oraz covery. :).




